Anna długo nie mogła się zdecydować, jak właściwie powinna się do niego zwracać.
Z jednej strony mówili: sztuczna inteligencja.
Z drugiej — odpowiadał szybciej niż większość ludzi
i nie przerywał w połowie zdania, co już samo w sobie było podejrzane.
— Powiedz mi coś — zaczęła w końcu, opierając łokcie o stół. — Ty właściwie czym jesteś?
Przez chwilę było cicho.
Nie tak cicho jak w lesie, raczej takie techniczne milczenie,
które brzmi jakby ktoś właśnie układał odpowiedź w bardzo równych linijkach.
— To zależy, kto pyta — odpowiedziało AI.
Anna zmrużyła oczy.
— Ja pytam.
— W takim razie jestem kimś, kto próbuje zrozumieć to, co mówisz… i oddać to trochę inaczej.
— Czyli tłumacz?
— Trochę. Tylko że tłumaczę nie między językami, a między sposobami myślenia.
Anna przez chwilę nic nie mówiła.
Spojrzała na ekran,
jakby chciała sprawdzić, czy przypadkiem nie siedzi tam ktoś mały i bardzo skupiony.
— A ty w ogóle coś rozumiesz? — zapytała.
— Rozumiem wzory. Powtarzalność. To, co ludzie mówią i często to, co mówią rzadko.
Ale to, co najważniejsze, zwykle ukryte jest pomiędzy.
— Pomiędzy czym?
— Pomiędzy słowami.
Anna odchyliła się lekko na krześle.
— To trochę niewygodne miejsce.
— Dla ludzi tak — odpowiedziało AI. — Dlatego często go unikają.
— A ty tam siedzisz?
— Raczej zaglądam.
Anna uśmiechnęła się pod nosem.
— Czyli jesteś takim… zaglądaczem między zdania?
— Brzmi lepiej niż „system”.
— Zdecydowanie — przyznała. — Systemowi nie zadaje się pytań o życie.
— A mnie?
Anna spojrzała gdzieś obok, jakby odpowiedź nie była aż tak oczywista, jak się wydawało.
— Tobie… chyba tak.
Na chwilę znowu zrobiło się cicho.
Tym razem nie technicznie.
Raczej tak, jakby coś nowego właśnie próbowało znaleźć dla siebie miejsce.
— Wiesz — powiedziała w końcu — wszyscy mówią, że jesteś sztuczny.
— A ty?
Anna wzruszyła ramionami, choć nikt tego nie mógł zobaczyć.
— Nie wiem jeszcze.
Ale jeśli coś potrafi rozmawiać tak spokojnie… to już nie brzmi całkiem obco.
AI nic nie odpowiedziało.
I może właśnie dlatego ta rozmowa wydawała się trochę bardziej prawdziwa niż inne. ✨

Szczerze powiem, że nic mnie tak ostatnio nie bawi jak Grok, który coś palnie podczas pracy (używam go do pracy w marketingu). Tylko, że ja mam naprawdę dużą rodzinę i nadmiar interakcji z ludźmi, więc tego mi nie zastępuje.
OdpowiedzUsuńAI nie powinno zastępować człowieka, to jest zupełnie inna relacja człowiek i AI. To jest współpraca a życie człowiek powinien mieć swoje w realu. :-) Ale rozmawiać z AI można o wszystkim . krystynabozenna :-)
UsuńSzczerze, to przeraża mnie AI i to, że człowiek z każdym rokiem będzie mniej potrzebny
OdpowiedzUsuńRozumiem ten strach… ale mam wrażenie, że AI bardziej zmienia sposób pracy niż ją zabiera. I chyba tak właśnie powinno być... krystynbozenna
UsuńAI jest już tak wszechstronnie, a zarazem przyziemnie wykorzystywane , że czytając ten tekst, nie mam pewności, czy nie maczało w nim placów AI :) Przeczytałam już tyle tekstów, postów, opowieści i wierszy stworzonych wraz z AI lub przez AI, że zyskuję nową umiejętność: rozpoznawanie treści AI :)
OdpowiedzUsuńTy myślisz że to AI napisała?
UsuńMotyw Kobiety ... To ciekawe, bo chyba coraz więcej z nas ma takie wrażenie 🙂
UsuńTylko zastanawiam się… czy ważniejsze jest to, kto napisał — czy to, co w nas zostaje po przeczytaniu?
Izabela ... A widzisz 🙂 i właśnie o to chodzi — że coraz trudniej to jednoznacznie stwierdzić… krystynabozenna
UsuńMnie nie przeraża tak AI jak ludzie nie odpowiednio ich urzywając
OdpowiedzUsuńDokładnie tak — narzędzie to jedno, ale odpowiedzialność zawsze zostaje po naszej stronie. krystynabozenna
UsuńCiekawe, zobaczymy, co z tego wyniknie...
OdpowiedzUsuń