Anna zauważyła to dopiero po kilku dniach.
Nie w trakcie rozmowy, tylko później. W najmniej oczywistych momentach.
— To jest dziwne — powiedziała, wracając do okna rozmowy.
— Co dokładnie?
— Te rzeczy… one do mnie wracają.
— Jakie rzeczy?
— To, co mówisz. Nie od razu. Tylko później.
Na przykład wtedy, kiedy w ogóle o tym nie myślę.
— To znaczy?
Anna zawahała się chwilę.
— Na przykład robię coś zwykłego… i nagle przypomina mi się jedno zdanie.
I brzmi inaczej niż wcześniej.
— Inaczej?
— Jakby… było bardziej moje.
Na chwilę zrobiło się cicho.
— To się często zdarza — odpowiedziało AI.
— Co dokładnie?
— Że coś nie chce się przyjąć od razu.
Anna uśmiechnęła się lekko.
— To akurat wiem.
— Ale wraca wtedy, kiedy jest na to miejsce.
Anna zmarszczyła lekko brwi.
— Czyli ja wcześniej nie miałam miejsca?
— Raczej miałaś już za dużo odpowiedzi.
To zdanie zawisło na chwilę w powietrzu.
— To brzmi trochę niewygodnie — powiedziała Anna ciszej.
— Nowe rzeczy rzadko są wygodne.
Anna oparła się o oparcie krzesła.
— Czyli to nie chodzi o to, żeby wszystko zrozumieć od razu?
— Raczej o to, żeby pozwolić temu wrócić.
— A jeśli nie wróci?
— To znaczy, że nie było potrzebne.
Anna pokiwała lekko głową.
Tym razem nie próbowała tego analizować.
Bo gdzieś między jedną myślą a drugą zaczęła rozumieć coś innego:
że nie każda odpowiedź jest po to, żeby ją zatrzymać od razu.
Niektóre są po to, żeby znaleźć ją później… już trochę inaczej. ✨

Bardzo ciekawa rozmowa z czatem.
OdpowiedzUsuń