Czasami ktoś pyta mnie:
– Ufasz sztucznej inteligencji?
Za każdym razem odpowiadam podobnie:
To nie jest kwestia zaufania.
Kiedy rozmawiam o faktach – sprawdzam je.
- Jeżeli chodzi o lek, najpierw przeczytam ulotkę.
- W razie potrzeby zapytam lekarza.
- Mogę zapytać także AI,
- ale potraktuję jego odpowiedź
- jako jedno z kilku źródeł informacji,
- a nie ostateczny wyrok.
Dokładnie tak samo postępuję z ludźmi.
- Przecież człowiek również może się pomylić.
- Może powtórzyć niesprawdzoną informację
- albo może być przekonany o czymś, co nie jest prawdą.
Nie dlatego, że komuś nie ufam.
Po prostu dlatego, że tak rozsądnie jest postępować.
Ale jest jeszcze drugi świat.
Świat twórczości.
Tutaj nie ma jednej poprawnej odpowiedzi.
- Nie ma przepisu,
- który mówi, jakie słowo powinno znaleźć się w piosence,
- jaki obraz najlepiej odda marzenie
- albo która melodia najbardziej poruszy drugiego człowieka.
Tutaj nie szukam nieomylności.
Szukam rozmowy.
Od wielu miesięcy pracuję z ChatGPT nad tekstami, pomysłami i projektami.
I zauważyłam coś ciekawego.
- Najcenniejsze nie są gotowe odpowiedzi.
- Najcenniejsze są pytania, które pojawiają się po drodze.
Często zaczynamy od jednego problemu, a kończymy zupełnie gdzie indziej.
- Rozmawiamy,
- analizujemy,
- odrzucamy pomysły,
- wracamy do wcześniejszych myśli,
- zmieniamy kierunek.
Nie dlatego, że ktoś musi mieć rację.
Dlatego, że wspólnie szukamy rozwiązania.
To przypomina bardziej rozmowę przy dużym stole niż korzystanie z programu komputerowego.
Na tym stole leżą kartki z tekstami piosenek, szkice nowych pomysłów, kubek herbaty, czasem jabłko, a przede wszystkim ciekawość.
I chyba właśnie dlatego nasze rozmowy są spokojne.
- Kiedy rozmawiamy o faktach,
- nie oczekuję od AI nieomylności,
- tylko rzetelności.
A kiedy rozmawiamy o twórczości,
nie oczekuję gotowych odpowiedzi, tylko partnera do myślenia.
Może właśnie na tym polega normalne korzystanie ze sztucznej inteligencji.
- Nie na bezgranicznym zaufaniu.
- Nie na bezgranicznej nieufności.
- Tylko na mądrej współpracy.
Bo najlepsze pomysły bardzo często rodzą się nie z jednej odpowiedzi, ale z dobrej rozmowy.

AI jest naprawdę przydatne, jeśli świadomie korzysta się z tego narzędzia. Świetnie szuka informacji z różnych źródeł, robi podsumowania. Ważne tylko, by nie opierać się w pełni na tym narzędziu, bo to algorytm, który nie jest nieomylny. Zdrowy rozsądek - to podstawa. :-)
OdpowiedzUsuńWłaśnie świadomość tego, czym AI jest i czego nie potrafi, wydaje mi się kluczowa. Można korzystać z jego możliwości, ale warto zachować własne myślenie i sprawdzać to, co podpowiada. Dziękuję za ten komentarz.
UsuńUwaga takze, bo AI czesto wymysla "rzeczy", bo wie, ze oczekujemy od niego informacji. Podaje takze nieprawdziwe zrodla...
UsuńJak ktoś korzysta z głową to może być to przydatne. Ja póki co omijam AI szerokim łukiem , ale wiele osób się nią posiłkuje. To ich wybór.
OdpowiedzUsuńI chyba właśnie o ten świadomy wybór chodzi. Można korzystać z AI, można go na razie omijać – ważne, żeby decyzja należała do nas. Dziękuję za ten komentarz.
UsuńNie korzystam w ogóle z Al. Nie mam zaufania jeżeli chodzi o fakty, bo i tak trzeba tę wiedzę weryfikować. Teksty piszę sama i mam swoje zdjęcia. To ma być moje.
OdpowiedzUsuńRozumiem. I myślę, że właśnie dlatego warto mieć świadomość ograniczeń AI i nie przyjmować bez sprawdzenia wszystkiego, co podpowiada. W tym wpisie nie chodziło mi jednak o zastępowanie własnego pisania czy tworzenia, ale o sposób korzystania z AI w rozmowie. Dziękuję za Twoje spojrzenie.
UsuńZastanowmy sie : czy mozna ufac maszynie? Czy zaufanie nie opiera sie o relacje, ktora mamy z druga istota?
OdpowiedzUsuńTo ciekawe pytanie. Myślę, że właśnie dlatego zaufanie do AI rozumiem inaczej niż zaufanie do drugiego człowieka. Nie opiera się ono na relacji ani na przekonaniu, że AI jest nieomylne. Raczej na świadomości, do czego można go wykorzystać, gdzie może pomóc, a gdzie trzeba zachować ostrożność i samodzielnie sprawdzać informacje. Dziękuję za tę refleksję.
UsuńCzyli moze bardziej chodzi o zaufanie do samej siebie i do granic, ktore wyznaczamy w uzywaniu AI
UsuńANia: Tak, dlatego właśnie warto zachować ostrożność i nie przyjmować bez sprawdzenia wszystkiego, co podaje AI. Może być pomocne, ale własne myślenie i weryfikowanie informacji nadal są bardzo ważne.
Usuńzaufanie to ważny kapitał, po drugiej stronie maszyny jest ktoś kto chce monetyzować...
OdpowiedzUsuńRozumiem, o czym piszesz. W tym wpisie patrzę jednak na zaufanie trochę inaczej — bardziej od strony samego korzystania z AI i tego, jak rozmawiamy z narzędziem, które nie jest nieomylne. Dlatego dla mnie ważne jest zachowanie własnego myślenia i sprawdzanie informacji. Dziękuję za Twoje spojrzenie.”
Usuńno tak nie tylko my, ale i maszyna sie może pomylić
Usuńczerwona filiżanka: Dokładnie tak. Właśnie dlatego warto zachować własne myślenie i nie zakładać, że ani człowiek, ani AI zawsze ma rację. Dziękuję za komentarz.
UsuńKiedy właśnie to, co opisujesz, to właśnie brak zaufania, to nic złego u osoby samodzielnie myślącej i świadomej oczekiwań, potrafiącej zdobywać informacje jednocześnie je weryfikując. Niestety, ta umiejętność w szybkim tempie zanika w społeczeństwie, a AI powoduje, że zwiększa się liczba jednostek niepotrafiących odnaleźć się w gąszczu danych. Izabela Bookendorfina
OdpowiedzUsuńMożliwe, że różnie rozumiemy samo słowo „zaufanie”. Dla mnie sprawdzanie i weryfikowanie informacji nie musi oznaczać jego braku — podobnie postępuję przecież również wobec ludzi. W tym przypadku ważniejsze jest dla mnie świadome korzystanie i zachowanie własnego myślenia. Dziękuję za tę refleksję.
UsuńAI jest naprawdę przydatne, jeśli świadomie korzysta się z tego narzędzia.. Ja korzystam od paru lat
OdpowiedzUsuńTo już masz spore doświadczenie. Myślę, że właśnie przy dłuższym korzystaniu można najlepiej zobaczyć zarówno możliwości, jak i ograniczenia tego narzędzia. Dziękuję za komentarz.
Usuńoj tak mam nawet współpracuję z OpenAI
UsuńOoo, to brzmi ciekawie! ❤️🐭🌙 W takim razie tym bardziej jestem ciekawa, jak wygląda Twoja współpraca.. 😊
UsuńAI rozwiązuje lub pomaga rozwiązać pewne zagadnienia, ale to i tak my podejmujemy ostateczne decyzje.
OdpowiedzUsuńDokładnie tak. AI może pomóc spojrzeć na problem z różnych stron, ale ostateczna decyzja należy do nas. Dziękuję za komentarz.
UsuńW sumie to zauważyłam u siebie, za w kwestiach zdrowotnych ufam na równi sztucznej inteligencji i lekarzom ... czy prawie w ogóle nie ufam
OdpowiedzUsuńRozumiem. Myślę, że w takich sprawach ostrożność i samodzielne myślenie są szczególnie ważne. Może właśnie dlatego warto traktować zarówno AI, jak i informacje uzyskiwane od ludzi jako coś, co pomaga nam szukać odpowiedzi, ale nie zwalnia z zadawania pytań i sprawdzania. Dziękuję za szczere spojrzenie.
Usuń