Czasami kto艣 pyta mnie, jak w艂a艣ciwie pracuj臋 z AI.
I chyba powinnam wreszcie pokaza膰 prawd臋.
Na pocz膮tku jest pomys艂.
Potem rozmowa.
Potem kolejny pomys艂.
Potem zmiana kierunku.
Potem: „Nie, to nie tak”.
Potem pojawia si臋 nast臋pny pomys艂.
Czasami rozmawiamy o tek艣cie.
Czasami o zdj臋ciu.
Czasami o piosence.
Czasami o tym, dlaczego zdj臋cie jest za ciemne. 馃槀
A czasami przez p贸艂 godziny zastanawiamy si臋, czy srebrny ksi臋偶yc pasuje do czerwonego serduszka.
I jak wida膰 — pasuje. ❤️馃惌馃寵
Na naszym stole le偶膮 pomys艂y, kartki, muzyka, zdj臋cia, ksi膮偶ki i rzeczy, kt贸rych jeszcze nie umiemy nazwa膰.
Nie ma tutaj jednej instrukcji.
Jest rozmowa.
Ja m贸wi臋, co widz臋.
AI proponuje co艣 od siebie.
Ja m贸wi臋: „nie”.
Albo: „o, w艂a艣nie TO!”
Czasami co艣 poprawiamy trzy razy.
Czasami pierwsza wersja jest najlepsza.
A czasami z jednego zdania powstaje ca艂y nowy pomys艂.
I chyba w艂a艣nie tak naprawd臋 wygl膮da nasza praca.
Troch臋 planowania.
Troch臋 my艣lenia.
Troch臋 szukania.
Troch臋 przekory.
I ca艂kiem sporo 艣miechu. 馃槀
A gdzie w tym wszystkim jestem ja?
No c贸偶…
Jak wida膰, ju偶 siedz臋 na stole. 馃槀馃惌❤️馃寵
Ciekawe tylko, gdzie ten Ksi臋偶yc wci膮gnie mnie dalej?

Brak komentarzy:
Prze艣lij komentarz