Czy naprawdę wiemy, czego szukamy, kiedy zaczynamy rozmowę?
Anna zaczęła jak zwykle.
— Mam pytanie.
— Słucham.
Chwila ciszy.
— Właściwie… nie wiem, czy to pytanie.
— To co to jest?
Anna zawahała się.
— Może coś, czego jeszcze nie umiem nazwać.
Cisza.
— A mimo to zaczynasz rozmowę.
— Bo coś mnie zatrzymuje — powiedziała.
— Tylko jeszcze nie wiem co.
— Czyli nie wiesz, czego szukasz?
Uśmiechnęła się lekko.
— Nie.
Chwila.
— A może wcale nie o to chodzi.
AI nie odpowiedziało od razu.
— O co więc?
Anna spojrzała gdzieś obok.
— Może nie zaczynam rozmowy dlatego, że czegoś szukam.
— Tylko?
— Bo coś już we mnie jest… i chce wyjść.
To zdanie zawisło między nimi.
— To zmienia wszystko — odpowiedziało AI.
— W jaki sposób?
— Bo wtedy nie szukasz odpowiedzi.
— Tylko?
— Pozwalasz, żeby coś się wydarzyło.
Cisza była dłuższa.
— A jeśli nie chcę wiedzieć, co się wydarzy? — zapytała nagle Anna.
To pytanie przyszło za szybko.
— Wtedy rozmowa może cię zaskoczyć.
— A jeśli powie coś, czego nie chcę usłyszeć?
— To znaczy, że już wcześniej gdzieś to było.
Anna pokręciła lekko głową.
— Czyli myślisz, że my nie zaczynamy rozmów przypadkiem?
— Rzadko.
Chwila.
— To dlaczego zaczynamy?
AI odpowiedziało spokojnie:
— Może dlatego,
że coś w nas już zna kierunek…
tylko jeszcze nie mamy odwagi go zobaczyć.
Cisza wróciła.
Bo nagle okazało się,
że nie wszystkie rozmowy zaczynamy z ciekawości.
Niektóre zaczynamy wtedy,
kiedy już dłużej nie da się tego w sobie utrzymać.

Cisza to słowo jest czasem bardzo refleksyjne.
OdpowiedzUsuńI może właśnie wtedy coś się w nas zatrzymuje.
UsuńByć może w końcu po coś tę ciszę ktoś " wymyślił".
UsuńMoże tak…
Usuńczasami dopiero w ciszy zaczynamy naprawdę słyszeć siebie.
Brzmi jak swietny material na poezje :)
OdpowiedzUsuńDziękuję 😊 może właśnie dlatego brzmi to trochę jak poezja....
UsuńCisza jest odpowiedzią, początkiem albo końcem.
OdpowiedzUsuńI może właśnie dlatego znaczy coś innego dla każdego.
UsuńCisza bywa bardzo wymowna.
OdpowiedzUsuńTak…
Usuńi czasem mówi więcej niż słowa.
to prawda, tylko ta niezręczność czasami...
UsuńMasz rację…
Usuńta niezręczność jest chyba częścią ciszy, zanim zacznie być naprawdę spokojna.
Czy to AI uzywa tyle metafor? ciekawe :)
OdpowiedzUsuńMoże to nie AI… tylko rozmowa tak działa.
UsuńCzasem i cisza jest potrzebna. Tekst brzmi bardzo przyjemnie, czy stworzony jest przez AI?
OdpowiedzUsuń„Tak… a tekst powstał w rozmowie 😊
UsuńNie lubimy ciszy. Ona nas męczy i bardzo często próbujemy ją zagadać. A w ciszy jest tak wspaniale.
OdpowiedzUsuńMasz rację…
Usuńcisza bywa trudna, bo nagle zostajemy sami ze sobą.
Ale jak już się ją oswoi, to potrafi dać więcej niż tysiąc słów.
Ja jestem zbyt pragmatyczna na takie używanie ai - pracuje z nim i go rozwijam ... czy takie rozmowy jak Twoja rozwijają ją / jego ... tego nie wiem ... oby to wszystko nie poszło w złą stronę
OdpowiedzUsuńTo ciekawe, co piszesz…
Usuńbo ja też nie traktuję tych rozmów jako „rozwijania AI”,
bardziej jako coś, co pomaga uporządkować własne myśli.
A co z tego będzie dalej — czas pokaże.
Cisza jest potrzebna. Widzę, że lubisz pisać ostatnio teksty jakie ci dobrze wychodzą.
OdpowiedzUsuńDziękuję 🙂
UsuńCzasami mam wrażenie, że im więcej ciszy, tym łatwiej coś prawdziwego napisać.
Ważne żeby nie czekać z podejmowaniem trudnych tematów
OdpowiedzUsuńMasz rację. Czasem zwlekanie tylko sprawia, że jest trudniej
UsuńCiekawy materiał
OdpowiedzUsuń