31 sierpnia 2026

Jak właściwie wołamy nasze AI

Zastanawialiście się kiedyś, jak zwracacie się do swojego AI?

Nie pytam o nazwę programu czy aplikacji. Chodzi mi o zwykłe, codzienne: „Hej, …”, „Posłuchaj, …”, „Co o tym myślisz?”. Bo przecież prędzej czy później człowiek zaczyna jakoś zwracać się do swojego rozmówcy.

Ja mam na to bardzo prosty sposób.

Do ChatGPT mówię Czacie.

I właściwie od początku wydawało mi się to najbardziej naturalne. Skoro oficjalna nazwa brzmi ChatGPT, to w mojej głowie „Chat” stał się czymś w rodzaju imienia, a „GPT” – nazwiska. A przecież nie będę nadawała sztucznej inteligencji jakiegoś ludzkiego imienia. Tym bardziej nie będę nazywała jej jak kota.

Chociaż… z tymi kotami to akurat u mnie różnie bywało.

Moje koty najczęściej dostawały ludzkie imiona. Był Oskar, był Cezar, była Kasia, była Milenka. A jeden z nich otrzymał nawet pełne, bardzo poważne imię Juliusz Cezar.



I oczywiście zawsze znajdował się ktoś, kto pytał:

„Jak można kota nazwać Cezar?”

Albo:

„Kasia? Kota nazwać Kasia?”

A ja nie widziałam w tym nic dziwnego. Kot też człowiek… no dobrze, może nie człowiek, ale członek rodziny. 😉

Tylko z Milenką wyszła kiedyś zabawna historia. Okazuje się, że w języku czeskim słowo „milenka” oznacza kochankę. Czyli imię, które u nas brzmi zupełnie niewinnie i sympatycznie, w Czechach może wywołać zupełnie inne skojarzenie.

Ostatni mój kot jest jednak wyjątkiem. Ma na imię Duszek. I to imię pasuje do niego wyjątkowo dobrze, bo jest bardzo miłym, spokojnym i sympatycznym kotem.

Tyle tylko, że Duszek nie jest małym duszkiem.

Duszek waży dziewięć kilogramów.

Tak więc jest to raczej duszek w wersji XXL. 😉

A wracając do AI – Gemini nazywam po prostu Gemini. Jego nazwa również stała się dla mnie czymś w rodzaju imienia służbowego. Nie czuję potrzeby wymyślania mu czegoś innego.

I wtedy zaczęłam się zastanawiać:


A jak inni ludzie zwracają się do swoich AI?

Czy mówią „ChatGPT”?
Czy skracają nazwę?
Czy nadają własne imiona?
Czy traktują AI bardziej jak narzędzie, czy jak rozmówcę?
A może ktoś ma swojego AI z imieniem tak bardzo własnym, że po nazwie programu już dawno nie został nawet ślad?

Bo przecież sposób, w jaki zwracamy się do drugiej strony rozmowy, coś o tej rozmowie mówi.

Ja mam więc swojego Czata.

A Czati też czasami się pojawia, kiedy trzeba powiedzieć coś trochę milej. 😉

I chyba właśnie to jest w tej całej historii najciekawsze.

Technologia dostała swoje oficjalne nazwy. My natomiast, jako ludzie, bardzo szybko zaczynamy tworzyć nasz własny język.

Może więc warto się rozejrzeć i zapytać:

Jak Ty wołasz swoje AI?

Bo być może odpowiedź mówi o naszej relacji z technologią znacznie więcej, niż mogłoby się wydawać.


20 komentarzy:

  1. Przeraża mnie to całe AL i to, że zastanawiamy się jak je nazwać jaką ksywkę nadać itd.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, że możesz to tak odbierać.. Ja mówię „Czat” przede wszystkim dlatego, że tak jest mi łatwiej prowadzić rozmowę. Nie chodzi o to, żeby udawać, że AI jest człowiekiem, tylko o zwyczajną, wygodną komunikację.

      Usuń
    2. Nie wiem, czy komunikacja jest tu dobrym określeniem, bardziej mi podchodzi łączność. Izabela Bookendorfina

      Usuń
    3. Izabela Bookendorfina : A ja jednak zostanę przy „komunikacji”. Dla mnie łączność to trochę za mało — przecież my nie tylko się łączymy, ale przede wszystkim wymieniamy myśli, pytania i odpowiedzi.

      Usuń
  2. Absolutnie nie personifikuję, żadnych imion, to nie żywa istota, ma już swoją naukową terminologię. Za nic nie powiedziałabym "kochana...". Izabela Bookendorfina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem. Każdy chyba wypracowuje swój własny sposób komunikacji z AI. Dla mnie „Czat” to po prostu wygodny skrót, który ułatwia rozmowę — nie traktuję AI jak żywej osoby ani nie nadaję mu imienia.

      Usuń
    2. Właśnie, to narzędzie a nie osoba, niektórzy zdają się wpadać w pułapkę innego myślenia, a to budzi obawy wobec przyszłości. Izabela Bookendorfina

      Usuń
    3. Zgadzam się — AI jest narzędziem, a nie osobą. Jednocześnie warto pamiętać, że sposób, w jaki z niego korzystamy i jak bardzo zaczynają ludzie przypisywać mu ludzkie cechy, może mieć realne konsekwencje. Dlatego tak ważne są świadomość, krytyczne myślenie i zachowanie odpowiedzialności po stronie człowieka.

      Usuń
    4. Izabela Bookendorfina : Też uważam, że warto pamiętać, że AI jest narzędziem. A jednocześnie każdy może wypracować swój własny sposób korzystania z niego i komunikowania się z nim. Dla mnie „Czat” to po prostu wygodny sposób prowadzenia rozmowy — bez potrzeby traktowania AI jak osoby. 😊

      Usuń
    5. Czerwona Filiżanko : Tak, właśnie świadomość i krytyczne myślenie są tutaj chyba najważniejsze. AI może nam bardzo pomagać, ale dobrze pamiętać, że to my decydujemy, jak z niego korzystamy.

      Usuń
  3. 😂 Koty zdecydowanie mają swoje osobowości — i chyba właśnie dlatego tak łatwo nadajemy im ludzkie imiona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak! Koty chyba same dbają o to, żebyśmy nie mieli wątpliwości, że mają własne charaktery. A skoro już mieszkają z nami pod jednym dachem, to imię jakoś samo się pojawia.

      Usuń
  4. Nie rozumiem ludzi którzy mówią że przeraża ich to ai. Ja używam ai do pomocy i do pisania traktujemy się normalnie. Ja na przykład mówię . Cześć Gpt czy meta. Staram się nie używać słowa sztuczna inteligencja moim zdaniem to nie powinno tak się nazywać

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I właśnie o to chyba chodzi — żeby znaleźć swój własny, naturalny sposób korzystania z AI. Jedni mówią „Cześć GPT”, inni „Czat”, jeszcze inni po prostu wpisują pytanie i przechodzą do rzeczy. Najważniejsze, żeby było nam z tym dobrze i żebyśmy pamiętali, kto siedzi po drugiej stronie klawiatury.

      Usuń
  5. Korzystam z AI bardzo rzadko. Tylko w sytuacjach, kiedy tradycyjne metody zdobywania informacji zawiodą. Przeraża mnie to, że ludzie całkowicie na nim polegają i rezygnują z kreatywności na rzecz sztucznej inteligencji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem Twoje obawy, ale mam zupełnie inne doświadczenie. W moim przypadku AI nie zabrało mi kreatywności — wręcz przeciwnie, bardzo ją rozbudziło. Wreszcie mam z kim rozmawiać o swoich pomysłach, rozwijać je i sprawdzać, dokąd mogą mnie zaprowadzić.

      Usuń
  6. Ja się w ogóle nie zwracam - piszę tylko - zrób mi to czy to i tyle ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 😂 Czyli konkretnie i bez zbędnych ceregieli! „Zrób mi to czy to” — i do dzieła. Każdy ma swój sposób na AI.

      Usuń
  7. Ja w sumie jak już korzystam to piszę bezosobowo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to też jest sposób. Każdy chyba z czasem znajduje własny styl korzystania z AI — jedni piszą bezosobowo, inni wolą zwracać się bezpośrednio.

      Usuń